O mnie

Moje zdjęcie
Sulików, dolnośląskie, Poland
Nazywam się Mariusz Winnicki Fotografuję amatorsko.

poniedziałek, 30 lipca 2012

Deszczyk.

        No dobra, ostatnie mieszanie betoniarki i wskoczyłem na rower zrelaksować się. Chwilkę pojechałem i oczywiście TERAZ musiało padać, cały dzień przy betoniarce w słońcu i ani kropli, a teraz, gdy chcę się odprężyć - pada. Miałem już wracać, ale deszczyk chyba zrozumiał aluzję i przestał padać.


 ... a po deszczyku...



... i oczywiście grzyby po deszczu.



 Wracając z pełną torbą :-) prawdziwków, aż musiałem na chwilkę przystanąć, niby zwykłe chwasty, ale na tle zachodzącego słońca, robiły wrażenie.



środa, 25 lipca 2012

Wróciło lato

Zrobiło się znowu ciepło. W domu znów remont po ostatniej wodzie, mimo tego, wybrałem się z "Mariankiem" na grzyby. Jako, że jest mniejszy, ma oczy blisko ziemi, znalazł od razu kozaka. Dziś dużo nie znaleźliśmy, ale na sosik stykło.



Przy okazji grzybobrania, parę fotek














niedziela, 8 lipca 2012

Władza nie wyciąga wniosków !!!


             No i stało się. Dom wyremontowany po ostatniej powodzi, a wystarczyło kilkadziesiąt minut ulewy z 5 na 6.07 i cała poprzednia praca poszła na marne. Ręce już opadają, co się dzieje z tą pogodą. Ta fala nawiedziła nas w nocy ok 1 godziny, dobrze, że mamy pomocną rodzinę, bo na straż i gminę nie ma co liczyć. Woda ni stąd ni z owąd zaczęła się szybko podnosić w nie wyregulowanym korycie rzeczki Czerwona Woda, aż nie mieszcząc się w nim - wylała. Pomimo doświadczeń z poprzednich lat, nikt się nie interesuje, aby rzekę pogłębić i wyregulować, fakt ostatnio trochę polizali brzegi, ale jak widać to za mało.

Nam, mieszkańcą Sulikowa nie pozostało nic, jak dalsza walka z wiatrakami i spoglądanie ze strachem w niebo. Właśnie tak przez nas wybrana władza, dba o nasze dobro, żeby nam się żyło bezpiecznie i szczęśliwie..... ech.