O mnie

Moje zdjęcie
Sulików, dolnośląskie, Poland
Nazywam się Mariusz Winnicki Fotografuję amatorsko.

środa, 29 maja 2013

Mieszaniec

Trochę mnie nie było, ale miałem wiele innych zadań.
Teraz miałem prawie tydzień wolny, a pogoda tak mi popsuła wypoczynek, że hej.
Nadmiar tego jeszcze hospitalizacja syna, ale już jest w domu i jest ok.
No to wypadało by coś wrzucić.








No i znowu sytuacja się powtarza, prognozy Jacka się zazwyczaj sprawdzają, przewidują mocne opady deszczu, a to oznacza u nas powódź. Oby się jednak nie sprawdziły.


 a tu przyłapany na gorącym uczynku nasz "meteorolog" we własnej osobie, Jacek i jego blog KLIK, podkarmiający sumiki :)


poniedziałek, 20 maja 2013

Frydlandsko

W niedzielę po pracy i gdy tłumy gości się rozjechało,
postanowiliśmy wyskoczyć do Czach na lody.
Celem była malownicza i lubiana przez nas - Lazne Libverda.


Niestety już lodów tam nie zjedliśmy, ale napełniłem butlę źródlaną wodą, parę fotek i zjechaliśmy do Hejnic.



W Hejnicach koło klasztoru jednak udało nam się zasmakować "zmrzlinu"



Po degustacji chcieliśmy wskoczyć na zamek chwilkę, ale niestety most na drodze był zamknięty i był objazd.


Pogoda dopisała, ale już wieczorem znowu się popsuło. Taka pogoda w kratkę, ale nie jest źle.


piątek, 17 maja 2013

Jerzmankowe "pedałowanie"

Parę kadrów z rowerowego pedałowania po okolicy.
Cel - trasa przez Jerzmanki. Zabrałem żonę z małym na świeże powietrze,
córa już niestety nie ma czasu na pierdoły :)



Nie tylko my dosiedliśmy swych rumaków


No to w pole i do Jerzmanek, plus nie ma samochodów na trasie




na wyjeździe fajna cegielnia, widać było wędkarzy, to chyba rybki są


środa, 15 maja 2013

Przedgórze Izerskie cz 2

Postanowiłem dzisiaj w tak ładną pogodę zrobić większe kółeczko rowerem,
oczywiście po naszej pięknej okolicy.
Trochę mnie poniosło, byłem świeżo po nockach i za bardzo nie miałem natchnienia.
Stało się jednak...
Z Sulikowa przez Radzimów


Bierną


 Miedzianą


Jabłoniec, muszę przyznać, że to był najgorszy kawałek trasy.
Na początku niezła górka, potem ścieżką przez las, w pewnym momencie jechałem na czuja,
potem pieszo z rowerem chyba z 5 km po lesie i polem, ale jakoś udało mi się przeżyć.
W Jabłońcu przywitała mnie publiczność :)


a potem męka, poniżej jeszcze dobry kawałek drogi, ale dalej... ech


gdy wreszcie wyjechałem z lasu, przywitały mnie widoki


Następnie Grabieszyce i Zalipie


Platerówka i Włosień


i na koniec Mikułowa, wstąpiłem po drodze zrobić fotke niszczejącemu już pałacykowi, szkoda takich miejsc


poniedziałek, 13 maja 2013

Przedgórze Izerskie

Fajna pogoda, czyli trzeba było wykorzystać,
więc wskoczyłem na rowerek zrobić rundę po okolicy, czyli po przedgórzu Izerskim.
Wszystko teraz wygląda fantastycznie,
a sprawką tego jest kwitnący rzepak.



Dzisiaj fajnie było też widać w oddali góry Izerskie.



Dotarłem także na zalew Witka, ale swą świetność niestety ma już za sobą,
w latach PRLu przypada chyba najlepszy, niestety, okres tego zbiornika.



Na koniec spotkałem fana "ścinania trawy" z Sulikowa :)


wtorek, 7 maja 2013

Mikro Zoo Sulików :)

Parę zbliżeń :)







Zmiany

Miałem ostatnio trochę problemów technicznych oraz
"podmiany" w pracy, czyli pracuj jak my chcemy,
tylko nic nie planuj, bo będziesz nam potrzebny.
W wolnych chwilach, jak nie padało, "popełniłem parę pstryków", jeżdżąc na rowerku po okolicy.

Pierwsze z cyklu wiosenne przytulanie :)


Droga do nikąd, czyli jazda ścieżką szutrową w ok Studnisk doprowadziła mnie w maliny


"Zielone oko" w kamieniołomie Sulików


Rzut na wieś


no i oczywiście trochę zbliżeń





no wreszcie zaczyna się robić fajnie, tylko ten deszcz....