O mnie

Moje zdjęcie
Sulików, dolnośląskie, Poland
Nazywam się Mariusz Winnicki Fotografuję amatorsko.

sobota, 24 sierpnia 2013

Jakuby 2013

Hmmm, co by tu nakłamać...
Pierwszy raz byłem na taj imprezie z rodzinką, co mogę o niej powiedzieć...
... czułem się jak na promenadzie w Międzyzdrojach.
Kupę straganów, tłumów ślimaków, budek z alkoholem i żarciem wszechobecnym,
wśród nich wystawy rękodzieł rzemieślników ludowych, bardzo fajnych zresztą.
Ludzi, aż głowa bolała, czułem się, jakby zaraz mnie miał tłum staranować,
spoglądając, czy rodzina w tłoku nie zaginęła, TRAGEDIA


Taki jest mój obraz na Jakuby w Zgorzelcu, zapewne inni czuli się jak w domu, ale zapewne nie ja.
No cóż, ale trzeba fotorelację zdać :)
Wspomniałem już o rękodziełach..


Wreszcie udało mi się uścisnąć rękę wybitnemu blogerowi, wikiekspendyście i znanemu specowi z forum Fuji - Yello czyli Arski czyli Arkadiuszowi Kucharskiemu, tu jego blog KLIK i jego małżonce, wspaniałej witrażystce Kasi, jej blog KLIK


Można było wysłuchać różnego rodzaju muzyki, od wyboru, do koloru...






Wszędzie pachniało, dla jednych, dla drugich ..., różnorodnym "żarciem"



Można było podebatować w rodzinnym gronie ...



i podziwiać różne dziwactwa świata teraźniejszego..





Dla niezadowolonych...


Były czary ...


Było zbieranie dla chorego, w tym wszystkim podziwiam i gratuluję pomysłu


i było to, co mnie i mego syna najbardziej wkurzyło, czyli rekonstrukcje dawnych wojsk,
był taki chaos, że nie wiedziałem w którym kierunku mamy iść, aby zobaczyć walki
walka miała być na moście, a strzelali z drugiej strony, no to tam "gonimy" przez tłuuuumy w ślimaczym tempie, tam się okazało, że na moście coś się dzieje..... "dobiegliśmy" znowu tu, a tu można było skorzystać z czerwonego napisu na fotce...


... i tak się zakończyła walka z Jakubami, tak se myślę, że to nie dla mnie, jakoś po wizycie na imprezie w Wolinie, gdzie naprawdę świetnie się bawiliśmy, te zgorzeleckie Jakuby są chyba przereklamowane, lub źle zorganizowane, bardzo mnie zmęczyły i praktycznie za bardzo nie udało mi się nic ciekawego zobaczyć

Powróciwszy do Sulikowa błogi nastrój, którego brakowało, czyli poniżej :)


tego mi po Jakubach brakowało, tych wsiowych kolorów i klimatów.

sobota, 17 sierpnia 2013

Dziwne niebo

Ostatnio miały miejsce ciekawe zjawiska na naszym niebie.
Od planetoid, po podwójne tęcze i ciekawe chmurki.
Tak jadąc ostatnio po południu rowerem napotkałem ciekawe zjawisko, wyglądało dość groźnie.



Pogoda nagle się zmieniła, myślałem, że nie zdążę wrócić do domu, niebo zrobiło się ciemno żółte, wyglądało to bardzo widowiskowo, ale odczucia były dość niepokojące.


Po drodze zauważyłem w krzaczorach dość ciekawego pająka, wyglądał niby osa.


To widoczek z Landeskrone na nasze pogórze.


Chyba w pobliżu Goerlitz jest jakieś lotnisko, bo pełno samolotów i paralotni latało.


piątek, 9 sierpnia 2013

Ulga

No wreszcie pogoda dała nam odetchnąć ! Już takich "patelni" to dawno nie było.
Zrobilo się chłodno i na razie deszczowo, ale przelotnie,
od jutra już "normalnie" ciepło, obyło się u nas bez nawałnic, całe szczęście.


W te upalne dni najlepszym sposobem było przesiedzenie w wodzie, można było tak cały dzień, no ale..


dopiero wieczorami rozsądnie było skorzystać z rowerka, co też czyniłem.




 No i czas na żniwa, czyli małymi kroczkami jesień się zbliża


niedziela, 4 sierpnia 2013

Wikingi w Wolinie

Będąc nad morzem, gdy już znieśliśmy jajka na plaży, podjechaliśmy do Wolina.
Akurat w tym czasie odbywał się Festiwal Słowian i Wikingów.
mają okazję przeżyć „żywą  lekcję historii” i zobaczyć, jakie zawody wykonywano, jakie potrawy spożywano, jak spędzano czas wolny oraz jak wyglądały i ile ważyły zbroje wojowników. - See more at: http://www.jomsborg-vineta.com/xviii-festiwal-s%C5%82owian-i-wiking%C3%B3w.html#sthash.I2K170x9.dpuf
Mieliśmy okazję przeżyć " żywą lekcję historii ".
Trafiliśmy na rozgrywaną bitwę pomiędzy Słowianami a Wikingami.
Uwierzcie, pierwszy raz widziałem taką inscenizację na żywo, zrobiła tak wielkie wrażenie, że już myślałem, że naprawdę się tłuką na śmierć i życie. Coś niesamowitego !!!








Na szczęście obyło się bez ofiar, a zwyciężcy triumfowali.


Wracali z głośnym śpiewem i okrzykami radości na ustach.





Trafiały się także perełki "po fachu" :)


To jest skansen, zwiedzając go, zauważyliśmy, że ludziska w tym czasie mieszkali w tych chałupach.



Można było popływać łodzią Wikingów,


posłuchać dawnej muzyki,


i oczywiście conieco podjeść.


Jak ktoś będzie w mieście Wolin, to serdecznie polecam zwiedzenie tego miejsca, jest to powrót do przeszłości, świetne miejsce i niezapomniane chwile.
Dobrze, że jakoś przez przypadek tam trafiliśmy, nie wiedząc o istnieniu takiego festiwalu.
Na polu bitwy rozgrywać się będą walki między dwoma obozami wojów. Weźmie w nich udział około 400 uczestników. Waleczniejsza i bardziej zaprawiona w boju armia pokona słabszą, a wynik nie będzie znany aż do ostatniego woja. - See more at: http://www.jomsborg-vineta.com/xviii-festiwal-s%C5%82owian-i-wiking%C3%B3w.html#sthash.LKSWTtt8.dpuf
Zwiedzający mają okazję przeżyć „żywą  lekcję historii” i zobaczyć, jakie zawody wykonywano, jakie potrawy spożywano, jak spędzano czas wolny oraz jak wyglądały i ile ważyły zbroje wojowników. - See more at: http://www.jomsborg-vineta.com/xviii-festiwal-s%C5%82owian-i-wiking%C3%B3w.html#sthash.LKSWTtt8.dpuf
Zwiedzający mają okazję przeżyć „żywą  lekcję historii” i zobaczyć, jakie zawody wykonywano, jakie potrawy spożywano, jak spędzano czas wolny oraz jak wyglądały i ile ważyły zbroje wojowników. - See more at: http://www.jomsborg-vineta.com/xviii-festiwal-s%C5%82owian-i-wiking%C3%B3w.html#sthash.LKSWTtt8.dpuf
Zwiedzający mają okazję przeżyć „żywą  lekcję historii” i zobaczyć, jakie zawody wykonywano, jakie potrawy spożywano, jak spędzano czas wolny oraz jak wyglądały i ile ważyły zbroje wojowników. - See more at: http://www.jomsborg-vineta.com/xviii-festiwal-s%C5%82owian-i-wiking%C3%B3w.html#sthash.LKSWTtt8.dpuf