O mnie

Moje zdjęcie
Sulików, dolnośląskie, Poland
Nazywam się Mariusz Winnicki Fotografuję amatorsko.

wtorek, 25 lutego 2014

Ciepła następny dzień

No dalej my na zachodzie cieszymy się wiosną w zimie :)
Wolne od pracy, więc jak zwykle spacerek.
Idąc tak, zaciekawiły mnie dwa ptaszki bawiące się na drzewie, dosłownie z 3 metry ode mnie,
nawet nie zwracały na mnie uwagi,
Jak się okazało to Raniuszek, pierwsze słyszę,
dowiedziałem się tego od sąsiada Jacka, który jak zwykle zaskoczył swą wiedzą ornitologiczną :)




Nie obyło się także bez innych ulubieńców



poniedziałek, 24 lutego 2014

Ciepło

Wrzucę parę z wiosennego spacerku.
Pogoda cud malina, słoneczko, ciepło, tak trzymać :)
Nawet fauna i flora już się budzi








czwartek, 20 lutego 2014

Toys :)

My, stare chłopy, jesteśmy jak te dzieci,
również cieszymy się ze swych zabawek jak te milusińskie :)
Ostatnio, za przyzwoleniem małżonki, nabyłem se właśnie zabawki, z których morda zamienia się w banana.
Bezlusterkowca Samsunga NX zaopatrzyłem w drugą stałkę 16mm/2,4 (pierwsza to 30mm/2),
a Nikona w tele 55-200 vr.
Miałem kupić 70-300vr (b. chwalony), ale stwierdziłem, że za tę cenę będę miał dwa obiektywy.
Samsung NX z 16






U nas dla ludzi nie można dobrej plaży zrobić, a za miedzą ... bez komentarza :)


Jeszcze sampelek z 30mm/2


I Nikkor 55-200vr, mogę powiedzieć, że niskobudżetowe szkło, ale w porównaniu do taniego Tamrona 70-300, niebo a ziemia.




Na koniec jeszcze dokupiłem na próbę taniego CPL-ka, zobaczyć jak to z polaryzacyjnym jest, aż wstyd, że dopiero teraz.

bez CPL


z CPL


jeszcze nie mogę go trochę ogarnąć, ale wszystko przede mną :)

niedziela, 16 lutego 2014

Wang

Dzisiejszy, niedzielny dzień spędziliśmy w Karpaczu.
Celem była Świątynia Wang.
Kościół Wang został zbudowany na przełomie XII i XIII w. w południowej Norwegii, w miejscowości Vang, położonej nad jeziorem Wang  i stąd wywodzi się jego nazwa.
Trochę pogoda nie dopisała wycieczce, bo zaczął padać deszcz, ale jakoś daliśmy radę.
Zdziwiłem się, bo nawet w górach śniegu nie ma, tylko szare pozostałości.
Pejzarzy także nie było mi dane zrobić, bo ciężkie chmury zasłoniły prawie wszystko.


Do kościółka mała wycieczka piesza.



No i doszliśmy


Sam kościółek





Trochę spacerku wokoło





W samym Karpaczu musieliśmy odwiedzić wystawę klocków Lego - pasję syna.



Trochę czasu na poszukiwaniu jedzenia po uliczkach Karpacza



No i po niedzieli :)

piątek, 14 lutego 2014

No... wiosna :)

Weekend zapowiada się superowo, będzie ciepło.
No jakby nie patrzeć u nas wiosna.
Jakoś mnie natchnęło dokonać parę pstryków po zakończonych nockach.








poniedziałek, 10 lutego 2014

Luty na zachodzie cz. 2

No i mamy piękną pogodę i pierwsze oznaki wiosny :)
a tu trzeba na popołudniówkę jechać, echh :(




czwartek, 6 lutego 2014

Luty na zachodzie

Na wschodzie walka z zaspami, a my cieszymy się wiosną :)
Jak na luty to nieźle, tylko ten zimny i nieprzyjemny wiatr.
Wskoczyłem dziś na rower i pojeździłem po okolicy.
Po asfalcie spoko, ale po polnych to tragedia, błoto z roztopów,
uwaliłem się jak świnia, rower zresztą też.




Oby trochę śniegu na ferie dzieciaki miały.