O mnie

Moje zdjęcie
Sulików, dolnośląskie, Poland
Nazywam się Mariusz Winnicki Fotografuję amatorsko.

czwartek, 15 maja 2014

Sulikowski dream

Dawno, dawno temu, strasznie daleko stąd, grupa nacechowanych fanatyzmem ekonomicznym uczonych
na podstawie analizy przeolbrzymiej ilości wykresów i słupków różnych ustaliła,
iż zamiast doprowadzić do ładu rzeki, lepiej i taniej jest wypłacić zasiłek poszkodowanym.

Poniekąd rację mają uczeni w piśmie i bojów retorycznych toczyć z nimi nie sposób,
ale my - ludzie prości, ceniący symetrię i nieskomplikowane gry zręcznościowe dla świętego spokoju, mając podejrzenie graniczące z pewnością, że uczeni profi-ekonomiści są w błędzie,
żyjemy dalej w ciszy na uboczu.

Zatem wiemy już co nacechowani fanatyzmem ustalili i byłaby to wiedza zupełnie zbędna,
gdyby nie pewien istotny wielce szkopuł,
mianowicie wyniki tych statystycznych badań zostały potraktowane na tyle serio,
że władze naszej gminy się do nich stosują, olewając regulację i czyszczenie Czerwonej Wody.

Sprawa komplikuje się nieco, gdy do faktu podtopienia dojdzie,
tracimy bezpowrotnie zdrowie i siłę psychiczną, tracimy mienie, szlag nas trafia,
gdy znowu trzeba to wszystko posprzątać i wyremontować.
ale tego profi-ekonomiści w swoich wykresach zapomnieli ująć, a jak nie ma w wykresach to dla władz Sulikowa jest O'K.

A teraz przejdźmy od słów do czynów, do namacalnych przykładów przejdźmy,
bo świadomość własnego narracyjnego nieładu każe mi domniemywać,
że zrozumienie tego co napisałem może przychodzić z trudem.

Przyznano 30 mln zł na roboty przy odbudowie cieku Włosiennica w Gminie Platerówka,
dla regulacji rzeki Czerwona Woda w Sulikowie nie przyznano nic,
a teraz porównajmy stan obu tych rzek i stwierdzimy, że zlewnia Czerwonej Wody w Sulikowie jest w opłakanym stanie,
a Włosienica przy tym to kanał sueski.
Czyli słuszne jest stwierdzenie - niech zatapia ciapatych dalej, przecież taki mamy klimat !!
Jak patrzę na niebo, to dopada mnie strach przed opadami deszczu, a co za tym idzie - podtopieniami,
ale jeszcze większe przerażenie, gdy widzę te rządzące gęby
lansujące się tym razem na wałach przeciwpowodziowych, o ile są, olewających wydarzenia z ostatnich lat.

Wystarczy tego narracyjnego bełkotu, dla nikogo nie potrzebnego, jako, że fotograficzny blog,
parę fotek z ostatniego rowerowania po okolicy, jakże pięknej.

Czerwone maki





napotkany bociek, nad głową nie leciał, także jestem spokojny :)



i parę widoczków





6 komentarzy:

  1. W sprawie Włosienicy napisałem już do Urzędu Marszałkowskiego. Czekam na odpowiedź, dzwoniłem wczoraj to powiedzieli mi, że nasze redakcyjne pismo zostało przekazane do Urzędu Melioracji i też czekają na odpowiedź. Z tego co wiem, to na Włosienicę budżet maił wynosić 32 mln., ale wybrany wykonawca, wygrał przetarg za 14 mln.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile już było pisane i ile jeszcze trzeba będzie pisać, aby wreszcie się ktoś opamiętał ?

      Usuń
  2. Zgadzam się z Pańskim opisem w 100% ;)
    W końcu to Polska
    W mojej okolicy w krótkim czasie (może przez noc) powstała wielka wyrwa w której zmieściły się dwie osoby a oto dowody :

    http://environment-otoczenie.blogspot.com/2014/05/polskie-drogi.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Bocian fajnie wyszedł...
    Deszcz leje i nie jest ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, tym razem może nie będzie tak źle

      Usuń