O mnie

Moje zdjęcie
Sulików, dolnośląskie, Poland
Nazywam się Mariusz Winnicki Fotografuję amatorsko.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Boso przez świat ...

     Wojciech Cejrowski - publicysta, autor książek i podróżnik – jest najbardziej znanym propagatorem chodzenia boso. W ten sposób pojawia się nawet podczas gościnnych występów w programach telewizyjnych.
      Po kolejnych wojażach, znany i lubiany „bosy podróżnik” zawitał do Zgorzelca, by podzielić się z publicznością swoimi wspomnieniami z egzotycznych wypraw i opowiedzieć kolejne historie o swoich przygodach.
      O Wojciechu Cejrowskim można powiedzieć wiele. Jedni go kochają, inni wprost przeciwnie. Jedno jest pewne – jest on niezmiernie barwną i ciekawą postacią, potrafiącą oczarować każdego, kto słucha jego opowiadań o dalekich wyprawach i niecodziennych przygodach przebytych daleko poza granicami naszego kraju.
      Był w 40 krajach na 6 kontynentach. Najczęściej jeździ do Amazonii. Zawsze w konkretnym celu: by ostatnich wolnych Indian ocalić od zagłady i zapomnienia. Tworzy dokumentację ginących plemion i ludów pierwotnych. Dociera tam, gdzie nie docierają inni. A potem dzieli się swoimi przeżyciami z szerokim gronem zainteresowanych.

Do Zgorzelca także przybył boso :)








 "Sweet focia" na pamiątkę :)




6 komentarzy:

  1. Z nim jak z Mikke - czasem coś mądrego powie ;)
    I choć podziwiam za podróże to zyciowe teorie ma z kosmosu wzięte - choćby ostatnia rozmowa z Kraśką w TVP.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także cenię go za podróżnicze relacje, a resztę po prostu przemilczę :)

      Usuń
  2. A ja cenie go za WC Kwadrans i za to, że mówi co myśli, czyli za to co Wy przemilczacie :P Chociaż za podróże też go lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli każdy ma inne gusta, chociaż te jego "gadanie co myśli" nieraz ma sens i sprawia u mnie banana na twarzy :)

      Usuń
  3. Ja tam niczego Jacku nie przemilczam ;)
    Ogólnie to śliski temat z ludźmi co to gadają to co myślą - bo bywają najnormalniej w świecie chamscy, a twierdzą właśnie, że są szczerzy... Ja takich osób nie lubię - bo to nie szczerość do bólu tylko brak taktu często nimi kieruje. I tyle ;)

    PS. Dopisałem "nie" do poprzedniego komentarza - i nie udało mi się go chyba usunąć...

    OdpowiedzUsuń