O mnie

Moje zdjęcie
Sulików, dolnośląskie, Poland
Nazywam się Mariusz Winnicki Fotografuję amatorsko.

czwartek, 2 kwietnia 2015

Armagedon

Tak w skrócie można nazwać to, co się dzieje ostatnim czasem na dworze.
Dwa dni potężnych wiatrów, które wyrządziły sporo szkód, deszcze, słońce, śnieg.....
Dzisiaj rano jadąc do pracy padał śnieg i to tak obficie, że dawno takich opadów nie widziałem.
Po południu znowu słonko,




po chwili trzeba było przerwać swą oazę ciszy i spokoju i zwijać manatki, spadając do domu.ile sił w nogach, a że błoto wszędzie, nie było łatwo :)



Parę grzmotów burzy i opady śniegu.


Po chwili znowu nastała błoga cisza.


2 komentarze:

  1. Ja to Ci powiem, że zmęczony jestem tą aurą. I brakami prądu też...
    Mam dość !!!
    A ostatnia fota super :)

    OdpowiedzUsuń